Derby dla bialskiej Stali!
BKS pokonał rezerwy Podbeskidzia!
BKS Stal - TS Podbeskidzie II 2:1 (1:0)
Bramki:
1:0 Szczęsny (27')
2:0 Karcz (49')
2:1 Mikoławski (56')
Żółte kartki:
Brychlik, Sobala - Mikołajewski
BKS Stal: Kozik, Zdolski, Dancik, Prokopów, Dzionsko, Karcz, Czaicki (84. Bednarz), Sobala, Szczęsny (62.Caputa), Iskrzycki (87. Kocur), Brychlik (72. Chrapek)
Podbeskidzie II: Madejski, Łaciak (53. Grabski), Jaroch, Kuszmider, Adu (46. Handzlik), Mikołajewski, Oczko (75. Gach), Deja (46. Walkiewicz), Tarnowski, Wajdzik, Gutowski
Wielki mecz w Wielką Sobotę, tak w skrócie przed meczem można było określić spotkanie bialskiej Stali z rezerwami Podbeskidzia. W drużynie TSP od pierwszej minuty wystąpiło czterech piłkarzy z ekstraklasowgo Podbeskidzia: Adam Deja, Bartosz Jaroch, Frank Adu oraz Paweł Tarnowski. Podopieczni trenera Rafała Góraka już jednak tydzień temu udowodnili, że nie straszni im ekstraklasowi piłkarze. Wówczas to BKS pokonał naszpikowaną ekstraklasowcami drużynę zabrzańskiego Górnika.
Początek spotkania należał do rezerw Podbeskidzia, które oddały kilka strzałów na bramkę BKS. Najgroźniejszy Kozik sparował na rzut rożny. Po dziesięciu minutach uwidoczniła się przewaga podopiecznych Rafała Góraka. W 13. minucie po dobrej indywidualnej akcji Damiana Szczęsnego obrońcy Podbeskidzia wybili na rzut rożny. Podobny skutek odnosiły strzały Karcza i Iskrzyckiego. W 19. minucie piłka po dosrodkowaniu Adu i główce Tarnowskiego wpadłą do bramki BKS, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. W 27. minucie zespół Góraka wyszedł na prowadzenie. Po rzucie rożnym Czaickiego piłkę do bramki Podbeskidzia wpakował Szczęsny. Trzy minuty później do wyrównania mógł doprowadzić Tarnowski, jednak jego strzał na bramkę BKS wybili obrońcy. W 38. minucie Iskrzycki dośrodkował w pole karne wprost na głowę Brychlika, jednak strzał bohatera z Zabrza (dwie bramki z Górnikiem) okazał się zbyt lekki.
Początek drugiej cześci meczu dał bialskiej Stali drugiego gola. Do precyzyjnego dośrodkowania z lewej strony doskoczył Karcz, który głową podwyższył na 2:0. W 57. minucie Podbeskidzie zdobyło gola kontaktowego. Dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił Mikołajewski, który ładnym strzałem z woleja nie dał szans Kozikowi. Podbeskidzie poszło za ciosem, ale BKS odczekał najtrudniejsze chwile i stopniowo przejmował inicjatywę. Na kwadrans do końca spotkania podopieczni trenera Góraka wykonywali serię kilku rzutów rożnych, ale strzały Prokopowa, Iskrzyckiego i Dancika nie znalazły drogi do bramki. W końcówce spotkania Podbeskidzie próbowało doprowadzić do remisu, ale obrona Stali grała bardzo czujnie i nie pozwalała popularnej dwójce na zbyt wiele. Ostatecznie BKS Stal wygrał z rezerwami Podbeskidzia 2:1.







